wtorek, 17 grudnia 2019

Drzwi wspomnień

  Czasem jest tak, że zamykamy pewne wspomnienia. Nie chcemy ich pamiętać, wspominać. Odcinamy się.
  To się udaje. Do czasu...

Mnie udało się zamknąć drzwi poprzedniego związku na cztery miesiące. W pewnym momencie gdy moja dawna miłość do mnie zadzwoniła i rozmawialiśmy, te wspomnienia wróciły.

  Ja nie chciałem do tego wracać.
  Nie chciałem tej osoby widzieć.
  Chciałem ten rozdział zamknąć.

Nie zawsze się niestety da.

  Drzwi się otworzyły i wszystkie wspomnienia na mnie wypadły, niczym rzeczy z dawno nieotwieranej szafy.
Jak kubeł zimnej wody.
  Usiadłem w domu, w ciemności.
Rozpłakałem się, przypominając sobie wszystko... te kilka wspólnych lat.
Przetrawiłem to i ponownie zamknąłem drzwi.

   Teraz czekam...
   Czekam, aż niestety znów ktoś je otworzy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz