wtorek, 17 grudnia 2019

Drzwi wspomnień

  Czasem jest tak, że zamykamy pewne wspomnienia. Nie chcemy ich pamiętać, wspominać. Odcinamy się.
  To się udaje. Do czasu...

Mnie udało się zamknąć drzwi poprzedniego związku na cztery miesiące. W pewnym momencie gdy moja dawna miłość do mnie zadzwoniła i rozmawialiśmy, te wspomnienia wróciły.

  Ja nie chciałem do tego wracać.
  Nie chciałem tej osoby widzieć.
  Chciałem ten rozdział zamknąć.

Nie zawsze się niestety da.

  Drzwi się otworzyły i wszystkie wspomnienia na mnie wypadły, niczym rzeczy z dawno nieotwieranej szafy.
Jak kubeł zimnej wody.
  Usiadłem w domu, w ciemności.
Rozpłakałem się, przypominając sobie wszystko... te kilka wspólnych lat.
Przetrawiłem to i ponownie zamknąłem drzwi.

   Teraz czekam...
   Czekam, aż niestety znów ktoś je otworzy.


poniedziałek, 23 września 2019

Jedna sekunda i puzzle

Wiecie co...
Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale w życiu wystarczy tylko jedna sekunda, żeby zdać sobie sprawę z tego co warto w nim zmienić.
Nagle zdałem sobie sprawę, że lubię pracę marketingu, podoba mi się tworzenie wydarzeń i lubię pracę z dziećmi.
  I naszło mnie to nagle. Jakby coś we mnie uderzyło.
Wszystko zaczęło się układać, wszystko co kiedykolwiek się wydarzyło nagle ma znaczenie.

Nagle ułożyłem puzzle, nie wszystkie co prawda. 
Tylko kilka.

Znacie to prawda?
Te czasy kiedy układaliście puzzle. Nie mogliście znaleźć jakiegoś konkretnego i nagle... 

BAM!
"Znalazłem!"

Natomiast on był cały czas na widoku.

I tak trochę jest w każdym życiu.
Także jeśli jeszcze nie wiesz co chcesz w życiu robić.

Jeśli nie wiesz na jakie studia chcesz iść, jaką wybrać pracę lub gdzie mieszkać.
  Nic nie szkodzi.
NIE MUSISZ tego wiedzieć i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.
Jest w porządku, żyj po swojemu.
  Najważniejsze to po prostu

                       
    NIE STÓJ W MIEJSCU


Poukładaj swoje własne puzzle, a nie te które ktoś dla Ciebie wybierze.

Pozdrawiam.

Alice

piątek, 6 września 2019

Nowy rozdział

Przepraszam, że napisałem dwa rozdziały i zniknąłem.
Miałeś tak kiedyś, że jedno wydarzenie odwróciło twoje życie do góry nogami?
W moim przypadku było to zerwanie, koniec związku. Jednak nie koniec uczuć.



Uczucia tak łatwo nie znikają - miłość, przywiązanie, pragnienie szczęścia drugiej osoby.

To wszystko zostaje z tobą mimo, że tej drugiej osoby już nie ma.

Niemniej był to dobry krok w stronę zmiany.

  Widzisz, czasami będąc w związku dusisz się, zapominasz kim jesteś, cofasz się.
Ja dokładnie tak miałem. Czułem się ograniczony.

I nagle myśl, że jestem sam za siebie odpowiedzialny -TYLKO za siebie - wydała mi się niesamowita.

 Później nastąpiły okropne dwa tygodnie, podczas których czułem jakby ktoś wyrwał mi kawałek serca.

Nie spałem.
Nie jadłem.

Nie robiłem nic.
Tylko leżałem i chodziłem do pracy.
Musiałem pracować, ale było to bardzo ciężkie...
Musiałem robić sobie krótkie przerwy, że powstrzymać płacz i brałem bardzo silne leki uspokajające.

Mroczny czas minął.

To nie znaczy, że nie przeżywam już rozstania.
Przeżywam, ale nieco mniej. Jakby się trochę od tego odciąłem.

Teraz czuję, że odżyłem.
Jestem czymś więcej niż tylko połówką kogoś.
Jestem swoim własnym szczęściem i pokochałem siebie - co kiedyś wydawało mi się niemożliwe.


To jest jedna z najważniejszych rzeczy w Twoim życiu.


               
  Pokochaj siebie.
                 Jesteś ważny.
                 Jesteś piękny.

Pamiętaj o tym.

Pozdrawiam cię i mam nadzieję, że nie czujesz się już tak bardzo samotny wiedząc, że inni tez przechodzą ciężkie chwile.


Ja zacząłem nowy rozdział, odbiłem się od dna i powoli płynę ku powierzchni.

A Ty?

poniedziałek, 27 maja 2019

Samotność we dwoje...

Każdy czasami ma wrażenie, że jest sam.
Choćbyś miał rodzinę, męża, żonę, przyjaciół... mimo tego samotność pozostaje.
Jeszcze gorzej gdy jesteś z kimś kogo kochasz i masz wrażenie że ta osoba cię nie widzi.
Jesteś obok, starasz się, kochasz, poświęcasz i mimo tego, że robisz to wszystko...
Samotność cię nie opuszcza.

Samotność boli...
boli za każdym razem gdy słyszę "Obiecuję"... i nic poza tym.
Boli.
Boli.
Boli...
Boli jak cholera...
I mam wrażenie, że nie jestem w stanie nic zrobić tylko dlatego, że kocham.
I tak w kółko... Słysze "obiecuję" i za każdym razem ufam, a potem płaczę cicho..
W samotności...
Bo mam wrażenie, że tylko ja rozumiem siebie... i nawet jeśli będę kiedyś miała rodzinę... założoną przeze mnie... to ta samotność mnie nie opuści...
Tez tak masz?...
Czy ból, który odczuwam to jest wszystk oco mnie definiuje?

Ból...

Łzy...
Samotność...

Te trzy słowa.
Znasz?

poniedziałek, 20 maja 2019

Welcome...

  Zastanawiałeś się kiedyś nad tym kim jesteś? 
Chodzi mi o to, że człowiek chce widzieć siebie w dobrym świetle.
Jednak czy tak jest?
Jesteś dobry?
Czy ja jestem dobry? 
Bo szczerze zaczynam w to wątpić.
    
   Kiedyś gdy oglądałem filmy, w których pojawiało się morderstwo bądź złe traktowanie - zawsze karciłem takie zachowanie, potem zacząłem się zastanawiać co doprowadza tych ludzi do popełniania takich czynów. Następnym etapem było usprawiedliwianie ich.
   Obecnie jestem na etapie zafascynowania i tak jak kiedyś byłem pewny, że nie popełnię nigdy zbrodni tak teraz nie potrafię tego stwierdzić, bo nie wiem jak potoczy się moje  życie...

   ale...
       nie chcę być zły.
       To nie o to chodzi.


Chodzi o to, że siebie nie znam.
Nie jesteś w stanie siebie poznać do końca, no bo przecież kto by przypuszczał, że kogoś skrzywdzisz patrząc na ciebie zaraz po urodzeniu.

Nawet ty...


___________________________________________________

Have you ever wondered who you are? 
   I mean that human wants to see himself in a good light.
However is it?
Are you good?
Am I good?

Because I honestly began to doubt in that.

In the past when I was watching films which showed murders or bad treatment I always condemaned such evil behavior, then I started to wonder what make these people commit a crimes. The next step was to justify them.
   Now I am at the stage of fascinated and as once I was sure that I will never commit a crime so now I can't say it, because O do not know how my life will go...
  but...
    I don't want to be evil.
    It's not about that.

It's just that I don't know myself.
You're not able to get to know yourself completely, because who would ever think that you will hurt someone by looking at you right after birth.
Even you...