Każdy czasami ma wrażenie, że jest sam.
Choćbyś miał rodzinę, męża, żonę, przyjaciół... mimo tego samotność pozostaje.
Jeszcze gorzej gdy jesteś z kimś kogo kochasz i masz wrażenie że ta osoba cię nie widzi.
Jesteś obok, starasz się, kochasz, poświęcasz i mimo tego, że robisz to wszystko...
Samotność cię nie opuszcza.
Samotność boli...
boli za każdym razem gdy słyszę "Obiecuję"... i nic poza tym.
Boli.
Boli.
Boli...
Boli jak cholera...
I mam wrażenie, że nie jestem w stanie nic zrobić tylko dlatego, że kocham.
I tak w kółko... Słysze "obiecuję" i za każdym razem ufam, a potem płaczę cicho..
W samotności...
Bo mam wrażenie, że tylko ja rozumiem siebie... i nawet jeśli będę kiedyś miała rodzinę... założoną przeze mnie... to ta samotność mnie nie opuści...
Tez tak masz?...
Czy ból, który odczuwam to jest wszystk oco mnie definiuje?
Ból...
Łzy...
Samotność...
Te trzy słowa.
Znasz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz